Czwarty dzień urlopu. Od wczorajszego wieczoru zaczynam czuć nieprzyjemny niepokój w brzuchu. Co trzeba jeszcze zrobić? Dlaczego czas tak szybko posuwa się do przodu? Czy wystarczy mi czasu na to, co muszę jeszcze zrobić? Czy zdążę? Miałam tyle planów, tyle możliwości i nagle okazuje się, że nie mam na to czasu! Nie, wróć - mam czas, znajdę czas - musze tylko krócej spać, zwiększyć tempo wykonywania różnych czynności, mniej się zastanawiać, robić krótsze przerwy... Nie, najlepiej nie robić żadnych przerw! Przerwy są złe! Momenty nic-nierobienia są marnotrastwem, trzeba wyeliminować. Dzisiaj brzuch boli od samego rana, zaraz po otwarciu oczu on pierwszy mówi "dzień dobry wstawaj, już czwartek, nie ma tego wiele, więc jak się wyrobisz, to w nagrodę będziesz mogła na chwilę usiąść w fotelu - najlepiej z książką, którą MUSISZ przeczytać". Wstrętny bezlitosny brzuch. Nawet na sikanie każe mi zabrać ze sobą telefon - może coś w tym czasie załatwię. Dzisiaj tak: zrób to, zrób tamto, szybko, nie marnuj czasu, nie siedź bezproduktywnie i pamiętaj, że twój wolny czas się kończy - czego nie zrobisz dzisiaj, będziesz musiała wepchnąć między lekcje z uczniami. Go! Go! Go! Bez marudzenia, zgodnie z planem, ZRÓB PLAN! Brzuch, boli mnie brzuch, mój brzuch się boi, że nie zdążę, że nie wypełnię, że zawiodę, że nie będzie efektu.
STOP!
Weź głęboki wdech.... Jeszcze jeden... I teraz posłuchaj mnie uważnie. Niczego nie musisz. Spójrz za siebie - nikogo nie ma. Nikt nie stoi z batem, nie mierzy ci czasu. Popatrz w prawo, popatrz w lewo - nikogo. Jesteś tylko ty. Ciebie, o tobie, w tobie, dla ciebie, DLA ciebie. Chcesz? Nie musisz. Możesz. Jeśli tylko masz ochotę. Nie masz ochoty? Nie szkodzi, nie musisz. Niczego nie musisz. Nic nie musisz. Weź zobie to wielkie NIC i zrób z nim, co chcesz. Nie chcesz? Nie bierz - możesz zrobić to, na co masz ochotę. To jest twój wolny czas. Jeśli chcesz, to marnuj ten czas, minuta po minucie - niech sekundy przepływają bez żadnego wymiernego efektu. Chcesz? Bo nie musisz.
Niczego nie musisz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz